25 lutego 2020 • 4 minuty

NO TIME TO DIE?

NO TIME TO DIE?

Przedsiębiorczość to zaspokajanie potrzeb klienta (człowieka) – taką definicję można było usłyszeć w minioną środę w audycji STREFA PRYWATNA w radiowej „czwórce”, gdzie gośćmi byli Michał Staniszewski, który pomaga rozwijać młode biznesy i uczy przedsiębiorców być przedsiębiorczymi oraz Artur Sójka, ceniony mówca, trener sprzedaży, który „zmienia kontakty w kontrakty i uczy innych jak to robić”. Definicja trafna, bardzo mi się spodobała i od razu skłoniła do przemyśleń, mianowicie jak to jest, że klient identyfikuje potrzebę, ma niezbędne środki i narzędzia, ale jej nie spełnia?

Zajmując się zabezpieczaniem finansowym ludzi na wypadek wystąpienia prawdopodobnych zdarzeń jakimi są m. in. nagła śmierć, choroby, urazy, niepełnosprawności wynikające z wypadków i zachorowań oraz zapewniając godne środki do życia na emeryturze, spotykam w ludziach marazm. Klienci, których potrzeba dożycia długich lat i godnej emerytury, nie zostaje zaspokojona, a ci pozostają „głodni” to sytuacja nie do przyjęcia. Brak spełnienia nie wynika jednak z braku rozwiązania, bo jest ono dostępne i odznaczające się wysoką jakością. Gdzie leży problem? Ludzie wiedząc, że znajdą się w sytuacji, gdy nie będą już mogli być zawodowo aktywni, lub zwyczajnie będą zmęczeni zasłużoną przez lata ciężką pracą oczekują, że na emeryturze będą czekały na nich odpowiednie świadczenia socjalne. Jednocześnie wiedzą, że system emerytalny jest niewydolny i tu pojawia się dysonans – klienci oczekują godnej emerytury, wiedząc, że jej nie otrzymają. PPK nie stanowią o dobrej kondycji systemu emerytalnego, ale o jego bezdechu (pod artykułem link do wypowiedzi Pani prof. Uścińskiej, prezes ZUS oraz raportu PIU z 2017 roku). W takiej sytuacji ludzie przyjmują postawę „jakośtobędzie” lub „jasobieporadzę” lub jeszcze inną w stylu „głowy w piasek”. I wypada postawić pytanie Jak? Jak będzie? Jak sobie poradzisz? Kupisz mieszkanie na wynajem? Super! A jeśli wcześniej będzie trzeba mieszkanie spieniężyć, to co z emeryturą? Gdzie ona będzie? Dla jasności, nie poruszam tematu inwestowania, które jest modelem niosącym wizję zysku, ale i ryzyko straty. Podnoszę kwestię prewencji i przewidywania, a to inteligenty człowiek ma za obowiązek czynić względem siebie i tych za których bierze odpowiedzialność.

Zatem jak zaistniałą sprzeczność rozwiązać? Empiryzmem? Jeśli tak to na wszelkie działania prewencyjne będzie już za późno i pozostanie tylko ponoszenie konsekwencji. Jak skłonić do odpowiedzialności ludzi, którzy jej brać nie chcą, a dla których jest ona najlepszą drogą?!

Kartezjańska zasada mówi „większość się zawsze myli” i w tym ujęciu pokrywa się ona ze zbiorami emerytalnymi polaków – ok. 80% środków emerytalnych pochodzi z ZUS, w zasadzie FUS. Procent niby wysoki, tylko jakie to kwoty? – sprawdźcie w swoich korespondencjach. Co więcej, jak wynika z badań „Dojrzałość finansowa Polaków”(link pod artykułem) przeprowadzonych w 2017 roku aż 74% Polaków nie miała polisy prywatnej, zaś 48% przyznaje się do posiadania oszczędności na rzecz przyszłości dzieci. To wspaniale, tylko co z motywacją dotyczącą godnej emerytury i bezpieczeństwa w trakcie aktywności zawodowej rodziców? Wg. przytaczanego badania Polacy pozostają tylko przy tym co obowiązkowe (ubezpieczenie komunikacyjne OC – 48%) i „darmowe” (ubezpieczenie grupowe w pracy/szkole 42% – które NIGDY nie jest fachowym odniesieniem do ich realnych potrzeb i zobowiązań), choć płacą za nie z myślą, że to pracodawca im je opłaca. Tak, tak – za polisę grupową płaci pracownik! Przy czym trzeba zaznaczyć, że za „odpowiedzialnych” określa siebie aż 86%. Jednocześnie w odpowiedzi na pytanie dotyczące konkretnej postawy przejawiającej odpowiedzialność tylko 27% wskazała, że jest nią zabezpieczenie emerytury, a 28% wskazuje na zabezpieczenie w przypadku poważnego zachorowania, wypadku czy śmierci.

Zatem jeśli większość się myli i polega na środkach „zgromadzonych” w ZUS oraz sądzi, że uzdrowi i ocali ich polisa na samochód i grupówka w pracy, to czy TY także jesteś w tej większości i mylisz się? Oby nie, a jeśli tak, to czas na PRAWDZIWĄ odpowiedzialność jest TERAZ, wówczas z całą pewnością NO TIME TO DIE!

Na marginesie, mój nr licencji kończy się na 007, można sprawdzić.


Źródła:

https://www.nn.pl/dam/jcr:763de163-df39-4cc2-9891-91259149b8e8/raport-dojrzalosc-finansowa.pdf

https://piu.org.pl/wp-content/uploads/2017/12/171205_raport_wplywu_dlugi.pdf

https://www.money.pl/emerytury/prezes-zus-o-emeryturach-publiczny-system-nie-wystarczy-6447688581219969a.html


Udostępnij...

Podobne wpisy

Podobne wpisy

Nie wyciągając wniosków z przeszłości będziemy skazani na powtarzanie błędów.

„Historia uczy, że ludzkość niczego się z niej nie nauczyła” – mawiał Georg Wilhelm Friedrich Hegel, niemiecki filozof żyjący na przełomie XVIII i XIX w. […]

Czy Twój kot żyje? – o tym czy Twoja polisa jest bezpieczna.

Wydarzenia ostatnich miesięcy związane z epidemią COVID-19 odcisnęły niespotykane dotąd piętno na finansach niemal całego świata. Jak pikujące w dół wykresy na światowych parkietach i […]

Czego nie zniesie biznes?

Sytuacja polskich przedsiębiorców jest w ostatnich miesiącach wyjątkowa, to oczywiste. Szczególny charakter ostatnich tygodni wynika ze zmian. Sposób świadczenia usług, obsługa klienta, komunikacja czy finalizacja […]